21/07/2009 18:27:12
Budynek był tak duży, że było go widać już podczas jazdy samochodem. Najpierw równa, asfaltowa powierzchnia, a potem ciemność, która stopniowo rozświetlały światła latarni. Były rozstawione równo, bo obu stronach drogi.aishiteru
[komentarzy 1] Komentuj17/07/2009 17:10:12
Była ciemna noc. Wokół niebo prawie niczego, prócz migocącej ładowarki od telefonu, która rzucała niebieską poświatę na naprzeciwległą ścianę. Ciemność nabierała jednak mocy nieco dalej, tam, gdzie właśnie stał młody chłopak. Pośród ciemności. Nie musiał się z nią witać. Ona miała już swoje imię.aishiteru
[komentarzy 1] Komentuj12/07/2009 19:29:44
Wspomnienie jest formą spotkania.aishiteru
[komentarzy 2] Komentuj